Kable USB mają znaczenie

W aucie mam zamontowaną stację USB, w której mogę umieścić podczas jazdy telefon. Niestety ostatnio podczas dłuższych przejazdów telefon zaczął się rozładowywać szybciej niż ładować. Byłem bardzo ciekawy czy telefon jest aż tak prądożerny, czy coś nie tak jest z układem zasilania.
W celu łatwego pomiaru zamówiłem amperomierz i woltomierz USB. Po umieszczeniu w źródle zasilania wyświetla on naprzemiennie natężenie i napięcie.

Po podłączeniu okazało się, że prąd ładowania to zaledwie 200mA. Podłączyłem identyczną stację dokującą i prąd skoczył do 750mA. Wyczyściłem styki w pierwotnej stacji dokującej, od tej pory również ona wskazywała około 750mA.

Na testy podłączyłem inną ładowarkę samochodową, która okazała się gorsza i wskazywała natężenie w granicach 620mA i napięcie 5,2V (pierwsza dawała napięcie 5,3V).

Kolej przyszła na kable. Po podłączeniu oryginalnego kabla prąd ładowania wzrósł do około 950mA. Testowo podłączyłem stary kabel od Motorolli i tu wynik całkiem niezły 1,1A.

Podsumowując: jakość kabli ma znaczenie, nawet oryginalne nie gwarantują najlepszych wyników, a różnica może sięgać prawie 50%.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *